Wiadomości arrow Europejskie Puchary arrow Europa Shield arrow Europa Shield 2010: Zaczęliśmy od porażki z gospodarzami
Europa Shield 2010: Zaczęliśmy od porażki z gospodarzami
Pierwszy występ Polaków na turnieju Europa Shield zakończył się porażką 5:10. Zespół v-ce mistrzów Polski AZS Wrocław nie zdołał wyjść na prowadzenie w tym meczu, choć momentami wydawało się, że szansa jest duża. Węgrzy grali u siebie i cieszą się z pierwszego zwycięstwa.

AZS Wrocław pierwszy mecz polskiej drużyny na Europa Shield rozpoczął w składzie: Iwona Sobkowiak, Małgorzata Rosińska, Mateusz Bartela, Sebastian Guzina (strefa obrony) oraz Małgorzata Boś, Sylwia Pyclik, Maciej Żak, Patryk Saturski (strefa ataku).
Z pewnością nie będzie to łatwe spotkanie. Węgrzy mają doświadczenie międzynarodowe i są ograni w tym składzie. Polacy dotychczas grali tylko na akademickich mistrzostwach Europy (EUCK) i ostatnio towarzyskim turnieju w Prievidzy. Część zawodników występuje także w reprezentacji Polski. „Dziewiątym zawodnikiem” Węgrów są: własna hala i kibice. To oni wygrali rywalizację o organizację tego turnieju, choć o organizację starał się także Wrocław.

Pierwsze punkty zdobyli gospodarze – zespół Kengeruk Budapeszt. Dwukrotnie punkt zdobył Bram Horsthuis. Po zmianie stref historyczny punkt, bo pierwszy polskiej drużyny w tych rozgrywkach, zdobył z rzutu karnego Sebastian Guzina. Minutę później sytuacja się odwraca i Węgrzy zdobywają punkt po rzucie wolnym. Chwilę później rzutem z dystansu odpowiedział Patryk Saturski i jest 3:2. W 16’ Wrocławianie doprowadzają do wyrównania, z daleka trafia Sylwia Pyclik. Z dystansu potrafią rzucać także zawodnicy z Budapesztu: trafia Attyla Erdei. Chwilę później Węgrzy odskakują na trzy punkty po celnym rzucie Adama Horwatha i Brama Horsthuisa. W ten sposób kończy się pierwsza połowa bo na tym turnieju gra się skrócone mecze: każda połowa trwa 20 minut. Na drugą część spotkania Polacy wychodzą bez zmian. Dopiero po siedmiu minutach pada pierwszy kosz: niestety zdobywają go Węgrzy. Chwilę później Sebastian Guzina zdobywa punkt z dystansu, ale na odpowiedź budapeszteńskiego zespołu nie trzeba długo czekać: punkt zdobywa Anna Dolles. Węgrzy mają aż cztery punkty przewagi a zostaje 11 minut do końca drugiej połowy spotkania. Trener Tomasz Herman bierze pierwszy „czas”. Po wznowieniu gry pojawia się parę okazji do odrobienia strat. Najpoważniejszą jest z pewnością rzut karny, ale nie udaje się go wykorzystać. Takiego samego elementu nie marnują chwilę później Węgrzy. Zostaje pięć minut go końca spotkania, a strata jest pięciopunktowa. (4:9) Będzie ciężko. W 37’ ponownie trafiają gospodarze. Z biegu trafia też Sebastian Guzina. Trener Tomasz Herman decyduje się na zmianę: Partyka Saturskiego zmienia Maciej Zmyślony. Zmiany dokonują także Węgrzy – wykorzystują wszystkie cztery. Wyraźnie liczą na zyskanie czasu, choć chyba nic już nie jest w stanie im zagrozić, przewaga jest za duża. Na boisku pojawiła się jeszcze Martyna Smółkowska, ale wynik nie ulega już zmianie. Pierwszy mecz Polaków na Europa Shield kończy się porażką 5:10.
Trzeba zapomnieć o tym spotkaniu. To szybko rozgrywany turniej: o 15:55 gramy kolejne spotkanie. Tym razem z czeskim Kolinem.

[Protokół z meczu]
< Poprzedni   Następny >
English
Deustch
Nederlands
Українська
Lietuvių
Polski
Gospodarz Europa Shield
  2011 Warszawa (Polska)
  2010 Budapeszt (Węgry)
  2009 Terrassa (Katalonia)
  2007 Terrassa (Katalonia)
  2006 Selm (Niemcy)
  2005 Croydon (W. Brytania)
  2004 Szentendre (Węgry)
  2003 Trebon (Czechy)
  2002 Schildgen (Niemcy)
  2001 Chatham (W. Brytania)
Europa Shield 2010
   1. KC Benfica (POR)
   2. KC Kolin (CZE)
   3. CEVG (CAT)
   4. Kwiek KC (ENG)
   5. Mitcham KC (ENG)
   6. BKK Kengeruk (HUN)
   7. TuS Schildgen e.V. (GER)
   8. AZS Wrocław (POL)
Sonda
Kto wygra grupę "A" I Rundy Pucharu Europy?
  
Ulubione
 
 
Udostępnij
On-line
Aktualnie jest 29 gości online
Administrator:
Gadu-Gadu
Mój stan