Euro 2014: Przegraliśmy z Węgrami w meczu o 7. miejsce

Przegraliśmy z Węgrami w meczu o 7. miejsce w Europie. Szkoda że zryw biało-czerwonych nastąpił dopiero w ostatnim kwadransie gry. Przygrywamy wszystkie nasze spotkania w pierwszej ósemce, choć z Węgrami mieliśmy największe szanse, bo ci nie stworzyli zaporowych warunków jak Belgia czy Czechy

Przebieg spotkania
2014-11-02 pol-hun1Początek spotkania należał do Węgrów którzy zdobyli pierwsze trzy punkty oraz w efektowny sposób „czapowali” polskich rzucających. Nasi wprawdzie też parę razy przechwycili piłkę ale brakowało celności – piłka tańczyła na koszu po rzutach Łukasza Karpiuka, ale wypadała górą „żółtka”. Dopiero w dużym zamieszaniu w czystej pozycji rzutowej znalazł się Maciej Żak i trafił z około 5 metrów.
 
Zaczyna się słabszy moment gry obu zespołów. Biało-czerwonym brakuje przede wszystkim skuteczności, zaś Węgrom piłka wypada z rąk. Gdy piłka im nie ucieka, zbyt często zostawiamy ich niekrytych – wykorzystują to bezwzględnie i już po kwadransie gry tracimy cztery punkty do Węgrów (1:5).

Gra wciąż nie wygląda dobrze: gdyby w korfballu punktowało się straty, wynik w tym meczu były czterocyfrowy jeszcze przed przerwą. Dopiero w samej końcówce rośnie skuteczność podopiecznych Bertholda Komduura – trafiają: jeszcze raz Żak oraz Tamara Sieminiuk, Henrieke Dębski i w końcu przełamuje się nasz kandydat na króla strzelców turnieju – Krzysztof Rubinkowski. Z drugiej strony tracimy punkty po prostych błędach: momentami tracimy punkty przez „gapiostwo” pozostawiając w pozycji rzutowej Węgrów, nawet bez kontaktu wzrokowego naszych obrońców, w odległości kilku metrów. Do szatni schodzimy z wynikiem 5:8 i trzeba przyznać, że gdyby po drugiej stronie był lepiej grający zespół, mielibyśmy już wynik niedoodrobienia. Węgrzy niczym nie zaskakują. Jeśli poprawi się nasza skuteczność to na fali wznoszącej łatwiej będzie poukładać momentami zbyt duży chaos w naszej grze.

Po przerwie dwukrotnie trafiają Węgrzy i mamy po raz drugi w tym meczu stratę aż pięciu koszy (5:10).Dodatkowo,gramy coraz bardziej nerwowo i sędzia dyktuje rzut karny.Czas bierze trener Komduur. Wyraźnie próbuje naszych zmotywować do walki. Po wejściu na boisko Węgrzy wykorzystują karnego. Jest 5:11 i sytuacja jest coraz trudniejsza, bo wprawdzie jest to przewaga do odrobienia, ale czasu jest coraz mniej a gra biało-czerwonych nie wskazuje żeby coś mogło się tak znacząco odmienić. Na szczęście z rzutu karnego – jaki zostało podyktowany za faul na nim – nie myli się Rubinkowski. Jednak z gry punkty w drugiej połowie zdobywają jedynie zawodnicy grający w zielono-białych strojach. Naszym puszczają nerwy: głośno wykrzykują również po stracie piłki. Atmosfer napicia już w zarodku tłumi sędzia Steve Johns z Walii – w lekkim przewinieniu dyktuje rzut wolny dla Węgrów, a ci sytuację wykorzystują. Przewaga rośnie do nieoczekiwanych rozmiarów – na czternaście minut do końca mamy 6:16. Wprowadzenie do gry Kamil Musialiński i Daria Miszczak nie odmieniają złej gry.
Tracimy nadzieję, bo Polacy coraz częściej tracą piłkę nawet gdy nie są atakowani przez obrońców. Mijają minuty a wynik nie ulega zmianie. Węgrom gra się coraz łatwiej i to już raczej oni będą się cieszyć z najwyższej swojej lokaty swojego zespołu w historii węgierskiego korfballu.
Jeszcze trafiają cztery razy, ale zmienia to tylko rozmiary porażki. Polska – Węgry 10:16
 
Kończymy turniej bez wygranej w pierwszej ósemce. Cel został osiągnięty, ale jak to zwykle bywa „apetyt rośnie w miarę jedzenia” i chcieliśmy więcej. Szkoda, że po dwóch porażkach z silnymi Belgią i Czechami nie pozbieraliśmy się na mecz z Węgrami – zespołem który – jak się wydawało - pozostawał w naszym zasięgu. Możliwość rewanżu pewnie pojawi się za rok na Mistrzostwach Świata. Oba zespoły do nich awansowały.

Euro 2014: Polska - Czechy 7:18 w małym półfinale

Przegrywamy z Czechami mały półfinał V Mistrzostw Europy 7:18. Dziś doświadczenie wygrało z młodością. Czesi mieli dużą przewagę i wygrali zasłużenie. Jeśli szukać pozytywów to Polacy tracili punkty głównie po błędach wyraźnie wynikających z braku ogrania na tym poziomie korfballu. Bezpośrednią przyczyną dużej różnicy w zdobytych punktach przez oba zespoły, widoczną w statystykach będzie z pewnością niska skuteczność biało-czerwonych, jednak ona nie pokazuje wszystkiego: Polacy wobec dobrze grających w obronie Czechów musieli szukać swojej szansy w rzutach z dystansu. Z pewnością zupełnie innej gry możemy spodziewać się w meczu o 7. miejsce z Węgrami. 

Czytaj więcej...

Mały półfinał Euro 2014: Polska - Czechy, Pt, 30 XI, godz. 21:00

Wyniki meczów ćwierćfinałowych sprawiły, że o miejsca 5-8., powalczy grono środkowo-wschodnioeuropejskie: Polska, Czechy, Węgry i Rosja. W piątkowym meczu, który można nazwać „małym półfinałem” biało-czerwoni zagrają z Czechami, reprezentacją która w swojej dwudziestoparoletniej historii (zaczynali jeszcze jako Czechosłowacja) świeciła ogromne triumfy. Nasze seniorskie reprezentacje, mimo bliskiego sąsiedztwa w meczu o punkty spotkały się aż 12 lat temu. 

Czytaj więcej...

Sprowadzeni na ziemię przez "Czerwonych Diabłów"

Przegraliśmy z Belgią 11:40 w ćwierćfinałowym spotkaniu V Mistrzostw Europy. To najwyższa porażka w historii występów Biało-Czerwonych na Mistrzostwach Europy. To nie koniec turnieju dla nas: trafiamy do grona zespołów walczących o miejsca 5-8.

Czytaj więcej...

Ćwierćfinał z wicemistrzem

Tego zespołu kibicom korfballu nie trzeba właściwie przedstawiać. Z tak utytułowanym zespołem nie graliśmy od czterech lat tj. od poprzednich mistrzostw Europy. Nasz dotychczasowy bilans w oficjalnych spotkaniach z tym zespołem to 0:3 i tylko najwięksi optymiści wierzą w zwycięstwo. 

Czytaj więcej...

Polska awansowała do "Ósemki" Mistrzostw Europy

Polacy, mimo że wynik 16:12 na to nie wskazuje, pewnie pokonali Walię w ostatnim grupowym spotkaniu grupy "C" Mistrzostw Europy rozgrywanych w portugaliskim Maia. Biało-czerwoni prowadzili niemal całe spotkanie i awansowali do ćwierćfinałów już szóstego "Euro". To historyczny awans, bowiem ostatnio w europejskiej ósemce graliśmy 16 lat temu na Mistrzostwach w... Portugalii, ale po raz pierwszy udaje się to na poszerzonym do 16 drużyn turnieju. Dziś wieczorem poznamy naszego rywala, będzie nim zwycięzca meczu Belgia - Portugalia. 

Czytaj więcej...

Wtorek, 28 X, godz. 15:00: Polska - Walia

Walia ma jeden ze starszych zespołów na tych mistrzostwach, mimo iż sama reprezentacja nie gra od dawna – wcześniej Walijczycy występowali w reprezentacji Wielkiej Brytanii. Średnia wieku pierwszej ósemki to 32 lata.
To solidny zespół, którego ważnym atutem jest typowy dla brytyjskich zespołów profesjonalizm w przygotowaniach (zespół tak jak pozostałe z Wysp przyjechał do Portugalii pare dni wcześniej, na miejscu rozgrywali sparing przedturniejowy, zawodnikom zapewniają doskonałą obsługę wieloosobowego zespołu).

Czytaj więcej...

Euro 2014: Polska pokonała Serbię 17:9

Polska wygrała z Serbią 17:9 w swoim drugim meczu na Mistrzostwach Europy. Polacy do przerwy wypracowali sobie przewagę sześciu punktów, której Serbia nie była w stanie odrobić. Utrzymujemy się na pierwszym miejscu w tabeli, ale we wtorek o pozostanie liderem będziemy grać z Walią. Zdobycie choćby jednego punktu np. przegrana po golden-goalu da nam awans do Europejskiej Ósemki. 

Polska - Serbia, niedziala 26 X, godz. 19:00

Czy "niedziela będzie dla nas"? Bo właśnie w niedzielę 26. października rozegramy drugi mecz na VI Mistrzostwach Europy, które odbywają się w portugaliskim Maia. W pierwszym meczu Polacy pokonali Turcję 23:13, z kolei Serbowie po złotym koszu w dogrywce pokonali Walię 19:18. Obie drużyny spotkają się po raz pierwszy w historii. 

Czytaj więcej...

Mistrzostwa rozpoczynamy od zwycięstwa nad Turcją

Wygraliśmy pierwszy mecz VI Mistrzostw Europy - to najważniejsza dla nas wiadomość tego dnia. Pokonaliśmy Turcję 23:13 po dobrej grze, szczególnie w drugiej połowie, w której przeciwnikowi daliśmy zdobyć tylko pięć punktów, sami w tym czasie zdobywając aż trzynaście. Świetną dyspozycją w tym meczu popisał się Krzysztof Rubinkowski zdobywając 10 punktów. 

Biało-czerwoni na Euro

W pięciu finałach mistrzostw Europy, w których nasza reprezentacja brała udział, rozegrała 29 spotkań, z czego 10 wygrała a 19 przegrała. Trzykrotnie mecz biało-czerwonych rozstrzegał się po golden-goalu, przy czym tylko raz to Polacy zdobyli punkt w doliczonym czasie gry. 

Obecny stosunek koszy zdobytych do straconych wynosi: 356:548, co daje średnią ok. 12:19 na mecz. Najwyżej wygraliśmy z Turcją w 2010 r. (23:7). Najwyższej porażki z kolei zaznaliśmy na turnieju w 2014 r. (11:40) z Belgią. 
 

© 2017 Polski Zwiazek Korfballu  |  Korfball.pl

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.